Aktualności Wróć do aktualności
Dzieci i młodzież w nowej sytuacji traumy wojennej - Intuitu

Dzieci i młodzież w nowej sytuacji traumy wojennej

Temat inwazji na Ukrainę jest w nas, jest w naszych dzieciach. Przenika głęboko, różnymi kanałami; przez media, wymiany koleżeńskie, realne doświadczenia spotkania z uchodźcami.

Trauma psychiczna to efekt jakiegoś wydarzenia, które narusza równowagę, gdyż brakuje obron niezbędnych do jego zrozumienia i opracowania (De Masi). Śmierć, wojna, utrata bliskich i domu to najtrudniejsze wydarzenia życiowe. Jedną z reakcji na traumę jest poszukiwanie bliskości, niesienia pomocy. Pomaga to w przeciwdziałaniu zalaniu bezradnością i bezsilnością, przywraca poczucie sprawstwa. Nagle znalezienie się w sytuacji traumy może również uruchamiać gniew, chęć walki, buntu co przekłada się również na działania pomocowe, ale też uruchamia agresję w obronie własnej. Część dorosłych i młodzieży zareaguje jednak znieruchomieniem, wycofaniem. Mogą schować się w skorupie niczym żółw i będą oczekiwać katastrofy. To stawia takie osoby w zmaganiu się z poczuciem winy i jeszcze większą lawiną lęku, a nawet zanegowaniem aktualnej sytuacji „nie chce tego słuchać”, „dla mnie nic się nie zmieniło”.

Jak możemy o tym pomyśleć? Jakie sposoby radzenia mają młodsze dzieci?

Istotne jest różnicowanie myśli o przeszłości „tam i wtedy” od aktualnych „tu i i teraz”, powstrzymanie się od snucia katastroficznych wizji, ani nie wybieganie w zbyt daleką przyszłość. Nie jest to łatwe kiedy to, co aktualne jest bardzo realne i zagrażające. Podjęcie rozmowy, nazwanie tego, czego się boimy oswaja lęk. To też swoistego rodzaju „hartowanie”, a nie zaprzeczanie lękowi może przygotowywać i oswajać, że z silnym poczuciem zagrożenia będziemy mieli do czynienia przez dłuższy czas.

A co jeśli rodzice rodzice są zbyt przytłoczeni sytuacją i nie są w stanie przyjmować lub modulować
przeżyć dziecka?

Jeśli sposoby opracowywania lęku się wyczerpią to najczęściej pojawia się odreagowywanie, wybuchy złości, gwałtowne działanie. Często dzieci próbują przejąć funkcję stabilizującą rodziców. Jednocześnie niemożność realnej pomocy rodzicom rodzi długotrwałe konsekwencje: poczucie zwątpienia, uczucie bezwartościowości. Małe dzieci mają jeszcze nierozwinięte w pełni możliwości rozróżniania świata rzeczywistego i fikcji, co często pogłębia niezrozumienie napływających informacji. Kiedy czegoś pragną to oczekują, że to się stanie. Jeśli się czegoś boją to łatwo im to zobaczyć oczami wyobraźni, np. żołnierza stojącego w rogu pokoju. Ważnym zadaniem na teraz jest pomaganie dzieciom w postrzeganiu ich wewnętrznej rzeczywistości, jak również wspieranie w zrozumieniu świata, który je otacza.

Z kolei u starszych dzieci, nastolatków, większy poziom lęku jest typowy dla fazy dorastania, co wiąże się z budowaniem tożsamości, zmianą w ciele, niepewnością przyszłości. Briggs pisze: „Jeśli w otoczeniu dominuje lęk i brakuje zdolności przemyślanego, refleksyjnego pomieszczania, dochodzi do „zakażenia” uczuciem lęku, które przyjmuje konkretną postać projekcji, przy czym obawy pochodzą z przeżyć nastolatka lub są przez niego wzbudzone (..)

W związku z tym pomocne jest rozpoznanie elementów relacji z rodzicami, które wspierają możliwości rozwojowe nastolatka i odróżnienie ich od tych aspektów, które wywołują zakłócenia.” Próba zajęcia się wpływem aktualnego zamętu i aktualnej różnorodności społecznej na umysł nastolatka może zapobiegać nieumiejętności akceptowania i wyrażania uczuć.

Nie ma dobrych i złych reakcji na traumę, każdy na swój sposób chroni swój umysł przed zalaniem lękiem. Możemy obserwować rekcje ciała swoje i dzieci, dostrzec, że może tym kanałem próbuje wyrazić się lęk. Jeśli czujemy, że obciążenie jest zbyt duże i nie możemy wrócić do równowagi, warto zwrócić się o profesjonalną pomoc, która otwiera możliwość osobistego wsparcie w tej trudnej sytuacji.

Zobacz inne artykuły

Korzystamy z Cookies. Dalsze korzystanie ze strony oznacza zgodę na ich użycie. Szczegóły znajdziesz tutaj.